Co zwiedzić w Kurytybie – stolicy Parany?

Co zwiedzić w Kurytybie oprócz już opisanych wcześniej miejsc? Na pewno warto skorzystać z autobusu turystycznego, jeśli czas jest ograniczony, jak również nie masz wynajętego samochodu. Jest jednak co zwiedzać i co robić w mieście przepełnionym zielenią.

Co zwiedzić w Kurytybie mając nie wiele czasu? Przede wszystkim jak już wspominałam radzę skorzystać z turystycznego autobusu, który pozwala na kilka wysiadek w celach zobaczenia miasta. My po zwiedzaniu Polskiego Skansenu, wskoczyliśmy dalej w busa, żeby dojechać do Memoriału Ukraińskiego. Jadąc do tego Memoriału można zobaczyć ogrom tego miasta. Żeby zwiedzić całą Kurytybę, myślę, że tygodnia mogłoby zabraknąć.

Memoriał Ukraiński w Kurytybie

Jeżdżąc po tym miejscu zastanawiałam się, ile emigrantów z jakich krajów jest w Brazylii. Ale wystarczy przejechać się po Kurytybie, żeby zobaczyć ogrom różnic kulturowych, etnicznych. Zdaje się też, że każda kultura próbuje w szczególny sposób upamiętnić swoje korzenie. Populacja potomków emigrantów z Ukrainy jest dość duża, bo szacuje się, że żyje w Brazylii ponad 400 000 osób z pochodzeniem ukraińskim. Nie jest więc zaskoczeniem, że w Kurytybie jest miejsce poświęcone emigrantów z Ukrainy. Miejsce to jest położone w pięknym Parku Tingüi. Mieści się tutaj głównie kościół, obok którego jest chata z pamiątkami ukraińskimi, ale również scena, na której odbywają się uroczystości. Przyznam, że miejsce wygląda na bardzo zadbane, a ikony w kościołach, czy też pamiątki które można było zakupić. Przypomniało mi to trochę Polskę, w której jak wiadomo również posiadamy wiele ukraińskich akcentów bliżej granicy.

Memoriał Ukraiński w Kurytybie
Memoriał Ukraiński w Kurytybie

Co zwiedzić w Kurytybie?

Co zwiedzić w Kurytybie dalej? Myślę, że mnóstwo miejsc. Myślę, że Opera de Arame w Kurytybie jest warta zobaczenia. Niestety, kiedy my podjechaliśmy do tego miejsca, rozpadało się, a też nie sądziliśmy, że widok może być aż tak spektakularny. Oh, jak bardzo się pomyliliśmy! A właściwie ja 😛 Opera faktycznie zrobiła wrażenie na mnie, kiedy mijaliśmy ją. Okazało się, że jest to przeszklona scena z siedzeniami, która jest wybudowana na jeziorze w otoczeniu parku. Myślę, że wysłuchanie widowiska muzycznego, w takiej przestrzeni może robić niesamowite wrażenie. Myślę, że gdybyśmy byli w sezonie spektaklów, z chęcią skorzystalibyśmy z tego miejsca. Jadąc dalej autobusem z daleka zobaczyliśmy dzielnicę niemiecką, na której postanowiliśmy nie wysiadać, z uwagi na wyjazd do miasteczka niemieckiego Blumenau, z kolejnych dniach. Natomiast z okna autobusu można było zobaczyć domek Jasia i Małgosi z niemieckiej bajki bracia Grimm.

Domek Jasia i Małgosi - niemiecka dzielnica w Kurytybie
Domek Jasia i Małgosi – niemiecka dzielnica w Kurytybie

Co zwiedzić w Kurytybie jeszcze? Na pewno warto wysiąść w centrum, by pospacerować między uliczkami i dostrzec tę różnorodność miasta. Murale na starych kamienicach, przy pięknych kościołach na pewno robią wrażenie. Knajpek jest tutaj bardzo dużo, dzięki czemu po całym dniu zwiedzania z busem turystycznym, można usiąść i zrelaksować się, przed wieczornymi atrakcjami miasta, czyli klubami, tańcami, koncertami.

Murale w centrum Kurytyby
Murale w centrum Kurytyby

Warto jednak cały czas mieć w pamięci, że jest się w Brazylii. Oznacza to, że trzeba uważać na swoje rzeczy, jeździć raczej Uberem lub taksówką, niż spacerować samodzielnie, zwłaszcza wieczorami. Mimo to Kurytyba zdecydowanie zachwyca i sprawia wrażenie przyjaznego, europejskiego miasta.