Nie podążaj za marzeniami – realizuj je

Moim marzeniem odkąd tylko pamiętam były podróże. Mając 11 lat jako uczestniczka kolonii i obozów weszłam na Babią Górę, zobaczyłam Czantorię, zrozumiałam o czym śpiewa Wojciech Gąsowski w piosence “Zielone wzgórza nad Soliną“, uczyłam się gwary kaszubskiej i zobaczyłam serce Mazur. Planowałam już wtedy, by podróżować więcej i dalej.

Podsumowując etap lat “-dzieścia”, a wchodząc w “-dzieści” widzę, jak dużo udało mi się już zobaczyć, nauczyć, poznać i dziś: docenić. Życie bywa przewrotne i nie zawsze nasze plany można zrealizować w wyznaczonym czasie, jednakże prawdziwe marzenia nie pozostają bez spełnienia, na co przykładów z mojego życia mam ogrom.

Najważniejsze w tym wszystkim jest pozostać sobą i nie poddawać się nikomu/niczemu, by w pełni poczuć się spełnionym. 2016 rok będzie dla mnie ciekawym doświadczeniem, które wpłynie z całą pewnością nie tylko na mój rozwój, ale również na moje dalsze plany, działania, marzenia.

Kiedyś przeczytałam cytat “Follow your dreams” (czyt. podążaj za marzeniami), a ja mówię: nie podążaj za marzeniami – REALIZUJ JE.

Wkrótce więc napiszę więcej na temat marzeń, które już realizuję, a ich finał przyniesie Nowy Rok.

Wszystkim Wam więc, życzę szampańskiej zabawy sylwestrowej i motywacji do podejmowania własnych działań.