Agra znana z Taj Mahal

Swoją opowieść o moim wyjeździe do Indii rozpocznę od Agry. miastem oddalonym od New Delhi o 217 km. Pociągiem zajęło nam 1.5 godziny, by dotrzeć do tego zaskakująco przyjaznego miasta. Podróż odbyliśmy w 6 osób, co zdecydowanie wpłynęło pozytywnie na koszty taksówek.

Podróż pociągiem ekspresowym (bo wyłącznie takie polecałabym w Indiach) była bardzo przyjemna, chociaż polecałabym wziąć sweterek lub szal, by się ewentualnie ogrzać w podmuchach klimatyzacji. Pociąg wystartował o 8 rano i od razu mieliśmy podane śniadanie, co nas uradowało. Po szybkiej przeprawie kolejowej trafiliśmy wreszcie do Agry, która przywitała nas niesamowitym upałem. Tego dnia było tam ponad 41 stopni, więc jedyne o czym myślałam przez cały dzień, to zimny prysznic.

Co zwiedzić w Agrze?

Jeśli nie masz zaplanowanej wycieczki, nie wiesz dokładnie jak zwiedzać i się poruszać – nie martw się. W Agrze jest wszystko dobrze zorganizowane pod turystów. Na stacji kolejowej jest wiele taksówkarzy, którzy oferują swoje usługi transportowe. Za przejazd do hotelu mogliśmy zapłacić 450 rupli, ale wybraliśmy wynajem taksówki na cały dzień, co kosztowało nas 1750 rupli. Z taksówką przyszedł również przewodnik, który od razu nas poinformował, że jest freelancerem i jeśli nie będziemy zadowoleni z jego usług nie musimy płacić.

Po pozostawieniu bagaży w hotelu, o którym nieco później rozpoczęliśmy prawdziwe zwiedzanie.

Taj Mahal

Taj Mahal… zachwyca. Jest przepięknym kompleksem pałacowym, który został wybudowany przez Ghijas ad-Din Szachdżahan, ówczesnego władcę z dynastii Wielkich Mongołów. Jego druga żona nieszczęśliwie zmarła podczas porodu córki, co tak zasmuciło władcę, że ponoć osiwiał w jedną noc. Jednakże na jej cześć wybudował w 22 lata Taj Mahal. Budowla składa się nie tylko z Pałacu. Jest otoczona ogrodem, domami gościnnymi, domami dla pracowników i artystów. Próbował on również wybudować czarny Taj Mahal, jednakże syn powstrzymał go ostrzegając przed kryzysem ekonomicznym, po czym wtrącił swojego ojca do więzienia w Agra Fort.

Taj Mahal (Zdj. Krzysztof Bonkowski)

Budowla jest ogromna i wiąże ze sobą wiele symboliki. Piękne wzory, sklepienia, ogrody, tworzą malowniczy krajobraz, a Agra zawdzięcza dzięki temu wzrost ekonomii, dzięki turystom przybywającym do tego naprawdę ładnego miasta (porównując do pozostałych).

Do Taj Mahal warto podjechać tuktukiem, czyli małym samochodzikiem, co kosztuje 50 rupli, by nie przedzierać się przez uliczkę pełną sklepików, które krzyczą do nas. Zwłaszcza w upale zdecydowanie polecam.

Sklepienie w Taj Mahal (zdj. Krzysztof Bonkowski)

Koszt wstępu: 1000 rupli

Wejście: VIP

W cenie: woda i nakrycie na buty (zakłada się przed wejściem do grobowca)

Czerwony Fort Agra

Podjechaliśmy naszą taksówką do Fortu Agra wybudowanego przez Akbara, którzy przeniósł stolicę Mongołów do Agry. Moim oczom ukazał się cudowny fort obronny, który od środka przypominał nieco Taj Mahal w swojej strukturze. Częścią fortu jest Meczet Perłowy, równie biały i lśniący, a wcześniej był ozdobiony kamieniami szlachetnymi, jak Taj Mahal, ale możecie się domyślać ile z tego pozostało. Był on również więzieniem dla władcy, który pobudował Taj Mahal.

Fort Agra (Zdj. Krzysztof Bonkowski)
Fort Agra (Zdj. Krzysztof Bonkowski)

Wejście jednak do ogrodu z pięknym białym budynkiem, poprzedzają wzniosłe mury w kolorze czerwonym. Brama Amara Singha jest głównym wejściem do fortu. Przy niej znajduje się kasa, w której można kupić bilet.

Koszt: 500 Rupli

Fort Agra (zdr. Krzysztof Bonkowski)

Budowle Agry są zachwycające. Potężne i zajmują dość dużo czasu, by je wszystkie zwiedzić. Dlatego też skupiliśmy się na dwóch głównych miejscach: Taj Mahal i Forcie, by mieć również czas na posmakowanie typowych potraw indyjskich. Co wyszło nam na dobre, bo tego dnia burza z deszczem, była zaskakująco intensywna. Pozostaliśmy więc w hotelu Aman Homestay i relaksowaliśmy się przed kolejnym bardzo intensywnym dniem w Jaipurze.